niedziela, 27 stycznia 2013

Jak zrobić papierowe koraliki? DIY by Kolczykaski :)

Jeden z pierwszych (ale na pewno nie ostatni!) tego rodzaju post na KolczyKaskach! Postaram się w miarę jasno pokazać jak zrobić koraliki z papieru. Zdjęcia prezentują krok po kroku wszystkie czynności procesu tworzenia takich koralików.
Sama nauczyłam się tego dopiero na ostatnich warsztatach w Toruniu w Muzeum Podróżników im. Tony'ego Halika (więcej o muzeum tutaj). Były tam same kobitki, wszystkie tworzyłyśmy nasze dzieła inspirując się świetną kolekcją biżuterii etnicznej! Kolekcja jest dostępna do obejrzenia w muzeum! Polecam!
Pochwalę się również tym, co mi udało się zrobić podczas 2 godzin pracy z papierem, klejem i lakierem...


POTRZEBUJESZ:
- kolorowy papier (najlepiej jakiś plakat, z grubszego papieru, a już rewelacyjnie byłoby gdyby to był plakat ze śliskiego, błyszczącego papieru, jeśli nie masz plakatu możesz go zastąpić kolorowymi czasopismami bądź papierem ozdobnym do prezentów) - z papieru powstaną nasze koraliki;
- wykałaczki (bądź długie patyczki do szaszłyków - takich używałam na warsztatach, ale wykałaczki też się sprawdziły)  - będą potrzebne do formowania koralików;
- klej do papieru w sztyfcie (najwygodniejszy do zachowania czystości naszych koralików, nie brudzimy palców ani papieru klejem, estetyczniej wszystko wygląda - warto zainwestować w trochę droższy, ale lepszy klej, ja swój kupiłam za 2,70zł) - potrzebny do klejenia;)
- lakier do decoupage (specjalny lakier do decoupage nadaje się tutaj idealnie, ale jeśli takowego nie macie można użyć lakieru do włosów) - do zabezpieczenia koralików;
- nożyczki - do cięcia papieru;
- ołówek - do narysowania niezbędnych kształtów; 
- linijka (najwygodniejsza byłaby taka długa 30-centymetrowa lub centymetr krawiecki);
- pędzel - do lakierowania (pamiętajcie, że po każdym użyciu pędzla należy go od razu umyć i pozostawić do wyschnięcia przed następnym użyciem!!! w przeciwnym razie lakier zaschnie na pędzlu, a ten stwardnieje i będzie do wyrzucenia);
- kieliszki (bądź kubki plastikowe, szklanki czy coś w tym rodzaju) - do suszenia koralików;
- odrobina czasu :) nie jest to technika bardzo czasochłonna, ale wolna godzinka czy dwie są potrzebne (na początku możemy potrzebować więcej czasu, ale z czasem nabierzemy wprawy).


ZACZYNAMY!
Przed rozpoczęciem pracy zgromadź potrzebne przedmioty w jednym miejscu, gdzie będziesz miała wszystko pod ręką (wydawać by się mogło to oczywiste, ale czasami zapomina się o jakimś drobiazgu, a z doświadczenia wiem, że nie ma nic bardziej denerwującego niż szukanie jakiegoś elementu w trakcie pracy!).


Na drugiej stronie papieru narysuj trójkąty (tak jak na obrazku - równoramienne. Na początku najwygodniejsze są najzwyklejsze trójkąty, z czasem można wprowadzić sobie różne wariacje, jak np. "przewrócone trójkąty" lub podwójne trójkąty, ale o tym innym razem ;). Najlepsze trójkąty są takie, gdy wierzchołek trójkąta jest równo w połowie jego podstawy.
 

Wytnij trójkąty wzdłuż narysowanych linii. Wszystko wykonujemy dokładnie, trójkaty muszą być równe i proste.



Gdy już potniemy cały papier (ja użyłam plakatu) bierzemy się za formowania koralików. Wybieramy jeden z przygotowanych trójkątów i jedną wykałaczkę. 
Papier układamy tak by był do nas zwrócony lewą stroną (tam gdzie nie ma wzoru, biała najczęściej stroną). Zaczynamy od podstawy trójkąta (najszerszego miejsca). 

  
Teraz rzecz najważniejsza: NAWIJAMY PAPIER NA WYKAŁACZKĘ! Papier musi owinąć szczelnie patyczek. Skręcamy tak, by wierzchołek trójkąta był ciągle po środku, w ten sposób z czasem zaczną się robić "schodki" po bokach, tzn papier który został jako pierwszy nawinięty będzie wystawał spod następnych bowiem jest najszerszy, a każdy kolejny węższy. Efekt taki powinien być po obydwu stronach zwijanego papieru (ale tylko przy tego rodzaju  trójkątach).


Ściskamy i rolujemy w palcach (tak najwygodniej). Nie puszczamy dopóki nie skończymy rolować. Zdjęcie poniżej jest tylko po to, by pokazać jak to wygląda. Jeżeli mamy papier śliski i błyszczący to on będzie trzeszczał przy rolowaniu (jeżeli nie wydaje dźwięków to znaczy, że za słabo ściskamy papier, koralik może się rozwinąć). Musimy mocno ściskać! Po pracy (lub nawet już w trakcie mogą boleć palce, ale czego to się nie robi by mieć piękną i oryginalną biżuterię;).


Gdy jesteśmy już w połowie długości musimy użyć kleju. Nakładamy go na papier i taki z klejem znów nawijamy i rolujemy.

Klej nakładamy już do samego końca trójkąta. Najważniejszy jest klej na samym jego końcu, by cienka końcówka trzymała się reszty.


Samą końcówkę możemy już zwinąć trzymając wykałaczkę bokiem (dla mnie tak jest wygodniej).
I w ten oto sposób skończyłyśmy swój pierwszy papierowy koralik!!! Na zdjęciu powyżej widać wyraźnie "schodki" o których wspomniałam wcześniej. Nie martw się jeżeli nie wyjdzie Ci tak równo, lub schodki będą po jednej stronie, mi na początku też nie wychodziło. Ważne jest by kontrolować wierzchołek trójkąta w trakcie rolowania, zwijania papieru.

Teraz musimy pozostawić na chwilę koralik aby klej dobrze wysechł, w między czasie możemy rolować kolejne z kolejnych trójkątów, pasków papieru. Przy każdym z nich postępujemy dokładnie tak samo.

Na koniec pracy z jednym koralikiem musimy pamiętać o tym, żeby go polakierować. Zabezpieczymy go w ten sposób przed zniszczeniem i mimo tego, że jest z papieru powstała biżuteria będzie trwała. Używamy do tego lakieru do decoupage'u (można go znaleźć w sklepie dla plastyków, najmniejszy i najtańszy słoiczek to koszt ok.15 zł, ale starcza na długo, można również użyć lakieru do włosów i grubo spryskać koralik). 


Po nałożeniu warstwy lakieru (może być ich kilka, to już zależy od Ciebie, ale im więcej warstw tym większa gwarancja zabezpieczenia koralika przed zniszczeniem). 
Odstawiamy koralik do wyschnięcia. Lakier jednak się przykleja, nie możemy go tak zwyczajnie położyć na stole (przy schnięciu kleju można). Dlatego potrzebne będą kieliszki:


Pozostawiamy do wyschnięcia na kilka minut (w między czasie można robić kolejne koraliki). Na opakowaniu lakieru najczęściej jest podany czas potrzebny do wyschnięcia lakieru. Koraliki są jednak małe, a gdy nakładamy jedną warstwę wystarczy nawet 10 minut. Przy nakładaniu kilku warstw musimy pamiętać by przy każdej kolejnej warstwie ta poprzednia musi wyschnąć.


Gdy lakier już wyschnie można go zdjąć z wykałaczki (bądź patyczka). Należy jednak uważać przy zdejmowaniu aby koralik się nie rozwinął. Jeżeli ciężki schodzi z wykałaczki to znaczy, że dobrze rolowałyście. Gdy wyjmiemy koralik po wykałaczce pozostanie dziurka, którą wykorzystamy do tego by nadziać koraliki na np. naszyjnik. 


KORALIKI GOTOWE!!!

Co zrobić dalej? To już zależy tylko i wyłącznie od Was! Można zrobić naszyjniki, długie i krótkie, bransoletki, kolczyki. Dodając jeszcze jakieś inne koraliki (np. drewniane) mozna stworzyć coś niepowtarzalnego. Każdy z papierowaych koralików jest inny, jeżeli znajdą się dwa podobne warto z nich zrobić kolczyki.



Do papierowych koralików dodałam drewniane (niebieskie i brązowe) i powstał kolorowy i lekki komplet: naszyjnik i kolczyki! Tadam!!!


I jak się podobało? Wcale nie trudne, nie? :)
No to bierzcie się do roboty ;)
Powodzenia!



143

 zapraszam do kontaktu: kolczykaski@gmail.com


Znalazłam wideo relacje z warsztatów: kliknij tutaj by obejrzeć :) 

2 komentarze:

Rymika Myślicka pisze...

oooo.
może-się-skuszę.
wyglądają-nieco-indiańsko!

Monih pisze...

Bardzo mi się podobają tego typu naszyjniki, tym bardziej że można zrobić je samemu. Koniecznie muszę wykorzystać ten pomysł i zrobić coś podobnego, bo bardzo mi się podoba. Sama też próbowałam robić coś własnego na przykład takie http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-naszyjnik/ ale jakoś mi nigdy to nie wychodzi za ładnie na wykończeniach i już się powoli poddaję. Czekam na kolejne Twoje wpisy tego typu, bardzo się zapaliłam na własną biżuterię.